• Wpisów:54
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 19:48
  • Licznik odwiedzin:7 578 / 894 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
śniadanie:
- jajecznica z dwóch jajek
- 2 kromki chleba słonecznikowego
- kawa

II śniadanie:
- czerwona herbata (x2)

obiad:
- makaron pełnoziarnisty z sosem jogurtowo-bazyliowym, suszonymi pomidorami i szynką parmeńską
- kawa

kolacja:
- serek wiejski z rzodkiewką, zielonym ogórkiem i szczypiorkiem
- rumianek

ćwiczenia ✔

Dzisiejszy dzień był cudowny
Pojechałam z mamą na działkę i właściwie pierwszy raz od wakacji (pomijając sylwestra) wyjechałam z Warszawy. Uwielbiam to miasto i nie wyobrażam sobie mieszkać gdziekolwiek indziej, ale ciężko się tu zrelaksować, a co dopiero wyciszyć.

Na działce pogoda była piękna
Poszłam na 3-godzinny spacer i nie spotkałam po drodze ani jednej osoby, tego mi było potrzeba - odrobiny samotności, której w mieście bardzo brakuje. Poza tym spędziłam trochę czasu z mamą

Dzień zaliczam do bardzo udanych
Miłego wieczoru!



  • awatar Нoney: Gdzie zniknęłaś? :(
  • awatar Keight: Wiesz, szukałam kogoś żeby nieco zainspirować się posiłkami, co prawda nie będę wstawiała swoich na bloga, ale cieszę się, że Ty to robisz ;) Fajny taki reset jak Twój wyjazd, cieszę się, że wypoczęłaś.
  • awatar mimo.wszystko.95: Idealne miejsce do zrelaksowania się *.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Już 60 dni
Efekty może nie są na razie porażające, ale jestem z siebie dumna. Zwłaszcza z tego, że pewne rzeczy weszły mi już w nawyk, przestały być obowiązkiem, a stały się czymś naturalnym.
Mam tu na myśli picie wody z cytryną jeżeli mam rano czas; regularne ćwiczenia; w miarę lekkie posiłki; małe kolacje zamiast obżerania się przed snem (co kiedyś często mi się zdarzało) i coś z czego jestem najbardziej zadowolona - zero fastfood'ów i w ogóle gotowego jedzenia

Dzisiejszy bilans:

rano:
- 2 szklanki wody z cytryną

śniadanie:
- 2 kromki chleba słonecznikowego z awokado, szczypiorkiem i indykiem

II śniadanie:
- koktajl (jogurt nat., gruszka, amarantus, cynamon)
- kawa

obiad:
- makaron pełnoziarnisty z sosem jogurtowo-bazyliowym, suszonymi pomidorami i krewetkami tygrysimi
- czerwona herbata

kolacja:
- melisa

ćwiczenia ✔





  • awatar Minimalizacja: Ale miałaś smakowity obiad :) Wyrobienie sobie dobrych nawyków naprawdę pomaga w pracy nad sobą.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
śniadanie:
- pół grahamki (suchej)
- kawa

obiad:
- chińska mieszanka warzyw na patelnię (pół opakowania) z makaronem ryżowym i sosem sojowym
- oshee vitamin

kolacja:
- kubek zupy krem z pora
- 2 wafle ryżowe
- czerwona herbata

ćwiczenia ✔

Ostatnio jem zbyt monotonnie. Króluje u mnie ten obiad bo zrobienie go zajmuje około 10 minut Na szczęście jutro nie idę na uczelnię, więc pomyślę nad czymś bardziej kreatywnym.

Miałam dzisiaj bardzo dziwny dzień, strasznie rozbity. Wstałam przed 6 żeby pojechać na angielski na 8 rano i wrócić do domu po 10. Potem 8 godzin (!) okienka i wykład o 19. Spędziłam prawie 4 godziny jeżdżąc w kółko żeby być na uczelni w sumie przez 3. Mimo, że mieszkam właściwie w centrum dojazd na uczelnię zajmuje mi około godzinę
Plus jest taki, że pogoda była dzisiaj piękna i miałam okazję pospacerować

Jutro rano się zważę, po ponad dwutygodniowej przerwie. Zobaczymy

Miłego wieczoru!




 

 
śniadanie:
- kawa

II śniadanie:
- grahamka (sucha)

obiad:
- pół miseczki chińskiej mieszanki warzyw na patelnię z makaronem ryżowym i sosem sojowym
- jogurt z wanilią i nasionami lnu

kolacja:
- serek wiejski z zielonym ogórkiem, rzodkiewką, koperkiem i szczypiorkiem

Nie pisałam dwa dni, bo się uczyłam. Jeżeli chodzi o dietę to wszystko było w porządku, ale niestety nie ćwiczyłam. Dzisiaj też raczej się nie zbiorę, bo jestem wykończona.

Na szczęście najcięższy dzień tygodnia za mną mam nadzieje, że od jutra będzie tylko lepiej.

Teraz długa kąpiel i spać - taki mam plan na resztę dnia

Miłego wieczoru!




  • awatar Kosmetyczneplum7: Przepraszam zapomniałem się zalogować to ja pisałam z anonima
  • awatar Gość: Jesteś jedną z racjonalnych osób które tu znalazłam . Jedz dobrze a nie ze glodzisz się dodaje do obserwujący i powodzenoa
  • awatar Minimalizacja: I tak świetnie że trzymałaś dietę :) Najgorsze za Tobą ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
rano:
- 2 szklanki wody z cytryną

śniadanie:
- omlet owsiany z 2 jajek z kakaem i cynamonem + jogurt nat.
- kawa

obiad/kolacja (ok. 18):
- 4 pieczone ziemniaki (bez tłuszczu)
- domowy sos tzatziki
- czerwona herbata

ćwiczenia ✔

Mało posiłków, ale wstałam dzisiaj po 12 i nie miałam kiedy zjeść więcej

Wieczorem idę na imprezę, więc do bilansu dojdzie jeszcze alkohol.

Miłego wieczoru!




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
śniadanie:
- pół grahamki (bez niczego)

II śniadanie:
- jabłko
- kawa

obiad:
- chińska mieszanka warzyw na patelnie (pół opakowania) z makaronem ryżowym i sosem sojowym
- kawa

kolacja (ok. 19):
- 2 placuszki cukiniowe z wędzonym łososiem + jogurt naturalny z koperkiem
- oshee vitamin, czerwona herbata, rumianek

ćwiczenia ✔

Jestem całkiem zadowolona
Może kolacja będzie trochę większa niż powinna, ale mam zamiar posiedzieć dzisiaj do 2 albo 3 nad książkami, a z pełnym żołądkiem jednak lepiej się myśli

Miłego wieczoru!





  • awatar slender_girl: Ładny bilans :) Powodzenia w nauce c:
  • awatar FitGirl95: Ja czytałam, że lepiej nie być najedzonym przed nauką, bo trudno materiał wchodzi, ale każdy robi jak uważa ;) Pozdrawiam
  • awatar Нoney: Twoje bilanse zawsze są tak pięknie rozplanowane :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
rano:
- szklanka wody z cytryną

śniadanie:
- 2 kromki ciemnego chleba z serkiem topionym i szczypiorkiem

II śniadanie:
- 2 kawy

obiad:
- 4 placuszki cukiniowe z wędzonym łososiem (smażone na oleju kokosowym) + jogurt naturalny i koperek
- czerwona herbata

kolacja (ok. 19):
- serek wiejski z rzodkiewką, koperkiem i szczypiorkiem
- rumianek, melisa

ćwiczenia ✔

O placuszkach już kiedyś pisałam, ale jeszcze raz polecam - http://www.fitjestgit.pl/2016/03/placki-z-cukinii-i-ososia.html

Po świętach czas wrócić do rzeczywistości i zacząć się uczyć

Miłego wieczoru!




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Moje plany na dzisiejszą oczyszczającą głodówkę zostały niestety pokrzyżowane przez moją przyjaciółkę. Spędziłam prawie cały dzień u niej w domu i okazało się, że zrobiła nam obiad. Nie mogłam odmówić, skoro zrobiła go z myślą o mnie. Poza tym nie chciałam jej mówić o tej głodówce, żeby się nie martwiła.
Z tego co czytałam jeden dzień bez jedzenia jest dla organizmu całkiem pożyteczny (oczyszcza i daje odpocząć układowi trawiennemu) i nie jest niczym złym, ale samo hasło "głodówka" wywołuje u ludzi niebyt przychylne opinie.
Właśnie dlatego nic jej nie mówiłam i zjadłam malutką porcję makaronu spaghetti z krewetkami (około 3 łyżki)

Jeżeli chodzi o jedzenie to na dzisiaj wszystko. Do tego oczywiście morze płynów: woda, woda z cytryną, czerwona i biała herbata, rumianek i melisa.

Jutro wracam do normalnego, w miarę możliwości jak najlżejszego jadłospisu

Miłego wieczoru!




  • awatar Rozterkowa: oj może dobrze że nie zrobiłaś tego oczyszczania, ja nie jestem za bardzo za takimi rzeczami, może lżejszy dzień jedzeniowo,tzn. koktajle itd...
  • awatar HBaldwin: Znowu moje komentarze się nie dodają ehh Co do takiego oczyszczenia, czytałam własnie, że nawet jednodniowe mają bardzo zły wpływ na organizm : ( Gdzie takie przyjaciółki, które dla Ciebie gotują?! Muszę poszukać haha Powodzenia jutro : )
  • awatar Lovely Mess: @Rosee ♥: Miałam napisać to samo :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
W święta niestety zupełnie nie trzymałam się diety. Nie powiem, że totalnie zawaliłam, nie obżerałam się wszystkim co było na stole, po prostu jadłam normalnie, tak jakbym się nie odchudzała. No ale wiadomo - świąteczne potrawy nie należą do tych najbardziej fit dlatego te 3 dni zdecydowanie zaliczam do zawalonych. Mam tylko nadzieję, że nie odbije się to za bardzo na wadze

Żeby mój układ trawienny trochę sobie odpoczął robię dzisiaj dzień na oczyszczenie - jednodniową głodówkę W jadłospisie herbatki ziołowe, woda i woda z cytryną Mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem.

Miłego dnia!





  • awatar Minimalizacja: Ja w świąteczną Niedzielę też własnie jadłam, że tak powiem bez objadania, ale świątecznie :D do tego na wieczór dwie lampki wina. Nie traktuje tego jako zawalenie... ot Święta nie są na co dzień. Taki dzień na wodzie i herbatkach to dobry pomysł. Pomoże w powrocie na dobre tory :)
  • awatar Zabijam grubasa!: planuję głodówkę w dzień wolny od ćwiczeń, taką jednodniową jak Twoja, na oczyszczenie :) Powodzenia + zapraszam do mnie :)
  • awatar fangirl.: Pamiętaj, że chodzby jednodniowa głodówka może sie odbić efektem jojo. I nie ufaj stronom w internecie, sama chciałam zrobić tygodniową głodówke, ale to nie skończyło by sie zbyt dobrze, wiem co mówie, byłam z tym pytaniem u najlepszego mazowieckiego dietetyka. Bardzo odradzam, ale może twoje ciało jest tym z niewielu organizmów, którym głodówka nie przyniesie efektu jojo. No dobra, powodzenia i zapraszam do mnie, obserwuje i licze na to samo :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
rano:
- szklanka wody z cytryną

śniadanie:
- 2 kromki chleba słonecznikowego z serkiem topionym i szczypiorkiem

II śniadanie:
- kawa
- 2 kostki gorzkiej czekolady

obiad:
- grahamka
- szpinak z suszonymi pomidorami i fetą

kolacja:
- kromka ciemnego chleba z serkiem topionym
- 2 piwa (wychodzę ze znajomymi)

Wiem, że trochę za dużo pieczywa, ale pomijając to jestem całkiem zadowolona





 

 
rano:
- szklanka wody z cytryną

śniadanie:
- kromka ciemnego chleba z serkiem topionym i szczypiorkiem
- jajko na miękko
- pomidor

II śniadanie:
- czarna herbata, kawa

obiad:
- reszta obiadu z wczoraj - chińska mieszanka warzyw na patelnię (ok. 1/3 opakowania) z makaronem ryżowym
- czerwona herbata

kolacja:
- 400ml soku świeżo wyciskanego (jabłko, ananas, truskawka)

Samopoczucie wróciło do normy, ale apetyt niekoniecznie. Zupełnie nie mam ochoty jeść, ani tym bardziej gotować.
Może powinnam się cieszyć, ale to nie jest u mnie normalne, taki jadłowstręt mam tylko jak jestem chora.

Zobaczę jak będzie jutro, może wszystko wróci do normalności

Miłego wieczoru!




  • awatar XOXY: Mam nadzieję, że się nie rozchorujesz! Zdrówka i jeszcze więcej humoru kochana!
  • awatar believee in yourself ♥: super, że samopoczucie wróciło, a to że nie masz apetytu ma też swoje plusy, ale nie dziwie się, że cie to martwi ! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie było mnie tu przez 2 dni.
Miałam jakieś dziwne załamanie. Prawie cały czas spałam, nic mi się nie chciało i zupełnie nie miałam apetytu. We wtorek jadłam właściwie tylko macę, a później upiekłam sobie kilka ziemniaków, co było dużym wyczynem bo musiałam wyjść z łóżka Wczoraj było ciut lepiej i zrobiłam sobie obiad - warzywa na patelnie po chińsku z makaronem ryżowym i kurczakiem, ale był to jedyny w miarę wartościowy posiłek.
Te 2 dni dosłownie spędziłam w łóżku nie robiąc absolutnie nic. Tylko leżałam w podłym nastroju i bez chęci do życia. Jedynym plusem jest to, że nie zawaliłam diety.

Nie mam pojęcia czym to było spowodowane, ale na szczęście teraz czuję się zupełnie normalnie Pozytywna energia wróciła. Wczoraj wieczorem powiedziałam sobie, że muszę się ogarnąć i zrobiłam listę rzeczy do wykonania na dzisiaj. Na razie jestem zadowolona: wypiłam wodę z cytryną, poćwiczyłam, zjadłam śniadanie (kromkę ciemnego chleba, jajko na miękko i pomidora), zaraz zrobię sobie maseczkę na twarz, a później zabiorę się za sprzątanie - koniec z leżeniem w łóżku

Aa, w końcu rano weszłam na wagę - 67kg. Nie ważne, że trochę wolno, ważne że spada

Wracam do żywych
Miłego dnia!





  • awatar XOXY: Jeej, dobrze, że wszystko się już poprawia!
  • awatar Diamond.: Najlepiej nie robić nic na siłę. Ważne ze juz wróciłaś. ;)
  • awatar Eteryczna: Dobrze, że czujesz się już dobrze - tak ma już zostać !:) trzymaj się :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
śniadanie:
- kawa

II śniadanie:
- grahamka (bez niczego)

obiad:
- niecałe pół opakowania warzyw na patelnie po chińsku
- makaron ryżowy
- pół piersi kurczaka w sosie sojowym (smażonej na oleju kokosowym)
- czerwona herbata

kolacja
- resztka makaronu z warzywami
- rumianek

6 dzień wyzwania wodnego ✔
ćwiczenia - zaraz zrobię

Wiem, że rano trochę za mało, ale zupełnie nie miałam apetytu i dopiero na uczelni zjadłam grahamkę.

Lecę ćwiczyć

Miłego wieczoru!




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
rano:
- elektrolity

śniadanie:
- 2 naleśniki z mąki żytniej z jogurtem nat. i powidłami
- czarna herbata

II śniadanie:
- kawa

obiad:
- kasza gryczana (1/2 torebki) z sosem mięsnym

kolacja:
- 2 kawałki babki drożdżowej
- rumianek

5 dzień wyzwania wodnego ✔
ćwiczenia - rest

Nie wiem czemu zjadłam to ciasto. Leżało sobie w kuchni chyba od czwartku i zupełnie mnie do niego nie ciągnęło, a dzisiaj nie mogłam się pohamować :C Tak to jest jak w domu są słodycze - któregoś dnia się skusisz. Sama nie kupuję, ale mojej mamie się zdarza i wystawia na próbę moją samokontrolę

Wiecie, że zupełnie zapomniałam o ważeniu? Nadrobię we wtorek. Mam nadzieję, że będzie około 66/67kg

Miłego wieczoru!





  • awatar Salute, new me is comin ♛: U mnie też mama ciagle kupuje jakieś łakocie i najlepsze jest to, że sama ich nie zjada tylko leżą i kuszą :D Trzymam kciuki za wagę!
  • awatar HBaldwin: Trzymam kciuki za wagę, oby spadło jak najwięcej! Z tym ciastem Cię rozumiem, w domu też mam pełno słodyczy, ciężko się nie skusić zwłaszcza jak się nudzisz Dx
  • awatar Diamond.: Ja tez tak mam jak coś słodkiego leży. Wole zjeść od razu jak mnie najdzie niż w nocy się rzucić. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
rano:
- szklanka wody z cytryną

śniadanie:
- 2 kromki ciemnego chleba z indykiem, kiełkami i pomidorem
- jajko na miękko
- czarna herbata

II śniadanie:
- kawa
- kubek zupy krem z selera naciowego

obiad/kolacja (ok. 17):
- 1/3 torebki kaszy gryczanej
- kawałek duszonego indyka
- buraczki

+ kilka piw - wieczorem wychodzę ze znajomymi

4 dzień wyzwania wodnego - zobaczę wieczorem
ćwiczenia ✔

Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem to dzień zaliczę do udanych

Mam wyjątkowo luźny weekend. W zeszłym tygodniu odwołali mi poniedziałkowe ćwiczenia na uczelni, a zdążyłam się do wszystkiego przygotować. Dlatego dzisiaj nie muszę robić zupełnie nic, a jutro tylko powtórzę sobie to czego uczyłam w zeszłą niedzielę. Także mam za sobą cudownie leniwy sobotni poranek

W ogóle ostatni tydzień był bardzo spokojny. Dawno nie byłam tak wypoczęta Miła odmiana, bo ostatnie miesiące nie były kolorowe. Chyba wszechświat stara się mi jakoś zadośćuczynić

Miłego dnia!





 

 
śniadanie:
- pół jogurtu naturalnego + pół łyżeczki miodu, chrupki orkiszowe, sezam i siemię lniane
- kawa

II śniadanie:
- grahamka (bez niczego)

obiad:
- 1,5 kawałka pizzy na jaglanym spodzie (kasza jaglana, mozzarella, szalotka, pieczarki, szynka, pomidory)
- czerwona herbata

kolacja (ok. 19.30):
- kawałek pizzy
- rumianek

3 dzień wyzwania wodnego ✔
ćwiczenia ✔

Dzisiaj trochę poszalałam i wypróbowałam kolejny przepis ze strony Fit jest git - http://fitjestgit.blogspot.com/2016/01/pizza-na-jaglanym-spodzie.html
Pizza wyszła rewelacyjna Spód trochę się rozpadał, ale za to smakował świetnie. Moim zdaniem bardzo fajny zamiennik dla tradycyjnej pizzy.

Dzisiaj w planach na wieczór książka/film i leżenie w łóżku :3 Mało ambitnie, ale za to przyjemnie

Miłego wieczoru!





  • awatar Eteryczna: Piękny bilans, a pizza trafia do mojej listy dań do wypróbowania ;)
  • awatar Naana: o ciee ta pizza jest ciekawa. Słyszałam jeszcze że na kalafiorowym spodzie ktos robił XD
  • awatar XOXY: Jak Ty sobie orgaznizujesz tak piękne i pożywne bilanse? Ja za każdym razem próbuję i za każdym razem mi nie wychodzi :/ Pieknie Ci dziisaj poszło. I ta pizza jest mega kusząca!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
rano:
- szklanka wody z cytryną

śniadanie:
- omlet owsiany z 2 jajek z kakaem, cynamonem i sezamem
- pół jogurtu naturalnego
- kawa

II śniadanie:
- kawa

obiad:
- 4 placuszki cukiniowe z wędzonym łososiem (smażone na oleju kokosowym)
- pół jogurtu naturalnego z koperkiem, kiełki
- czerwona herbata

kolacja (ok. 19):
- 3 kromki chrupkiego
- kilka orzechów nerkowca, pół mango
- melisa

2 dzień wyzwania wodnego ✔
ćwiczenia ✔

Dzisiejszy dzień był cudowny
Odwołali mi jedyny czwartkowy wykład, więc nie musiałam jechać na uczelnię. Wstałam po 10, poćwiczyłam, zrobiłam sobie pyszne śniadanko, a potem wzięłam dłuuuugą kąpiel - taką najlepszą z najlepszych, ze świeczkami i olejkami zapachowymi, a do tego kawa i książka :3 Raj na ziemi. Później zrobiłam obiad i zjadłam z mamą. Po prostu dzień idealny

Co do obiadu - przepis ze strony Fit jest git http://fitjestgit.blogspot.com/2016/03/placki-z-cukinii-i-ososia.html

Placuszki wyszły pyszne - delikatne i puszyste + mega szybko się je robi. Jeżeli lubicie wędzonego łososia to zdecydowanie polecam wypróbować

Miłego wieczoru!





 

 
śniadanie:
- kromka chleba słonecznikowego z indykiem
- kawa

II śniadanie:
- 4 ciasteczka owsiane sante
- kawa

obiad:
- 2 kromki chleba pełnoziarnistego ze szpinakiem, kurczakiem, suszonymi pomidorami i sosem balsamico
- czerwona herbata

kolacja (koło 19)
- miseczka gotowanej młodej kapusty z koperkiem
- melisa

1 dzień wodnego wyzwania ✔
ćwiczenia ✔






Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
śniadanie:
- jogurt naturalny + pół łyżeczki miodu, chrupki orkiszowe, sezam i siemię lniane
- kawa

II śniadanie:
- grahamka z ziarnami (sucha)
- kawa

obiad (ok. 14)
- kasza kuskus
- leczo (cukinia, bakłażan, papryka, marchewka, pomidory)
- czerwona herbata

kolacja (na uczelni)
- 2 kromki chleba słonecznikowego z twarożkiem, kiełkami i indykiem

Rano miałam zajęcia, potem okienko i na 15 jadę z powrotem na uczelnie. Do 21 Nie lubię wtorków.

Od jutra chyba zacznę wyzwanie wodne (2 litry dziennie przez miesiąc) bo ostatnio za mało piję. Musi mi to wejść w nawyk.

Przydałoby się też bardziej regularnie ćwiczyć. Muszę sobie opracować jakiś system, wtedy powinno być łatwiej. Wiadomo jak to jest, jak nie ma się okreslonego planu, którego trzeba się trzymać. Jutro coś wymyślę

Miłego dnia!




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
śniadanie:
- omlet owsiany z dwóch jajek z kakaem i cynamonem
- jogurt naturalny
- czarna herbata

II śniadanie:
- kawa

obiad:
- pół kubka zupy krem z cukinii
- miseczka gotowanej młodej kapusty z koperkiem
- czerwona herbata

kolacja (koło 20)
- kilka łyżek leczo (cukinia, bakłażan, papryka, marchewka, pomidory)
- melisa

Zmierzyłam się dzisiaj. Nie mam pojęcia czemu nie zrobiłam tego wcześniej. Zawsze planowałam, że zrobię to rano i oczywiście zapominałam. Szkoda, bo w ten sposób można jednak lepiej obserwować efekty odchudzania. Waga jest mniej miarodajna. Ale trudno

łydka: 37cm
udo: 57cm
brzuch: 96.5cm
talia: 84cm

Znalazłam za to wymiary z września zeszłego roku. Nie wiem ile wtedy ważyłam, ale spadły mi 2cm z uda i 5cm z brzucha

Zmierzę się znowu za miesiąc, zobaczymy jakie będą efekty

Miłego wieczoru!




 

 
rano:
- szklanka wody z cytryną

śniadanie:
- 2 kromki chleba słonecznikowego z kiełkami, indykiem i pomidorem
- jajko na miękko
- czarna herbata

II śniadanie:
- kawa
- domowy sok z marchewki, banana, jabłka i pomarańczy (bez cukru)

obiad:
- 2 ziemniaki
- miseczka gotowanej młodej kapusty z koperkiem
- czerwona herbata

kolacja (ok. 19/20)
- pół kubka zupy krem z cukinii
- kilka łyżek leczo (cukinia, bakłażan, papryka, marchewka, pomidory)
- melisa

Jestem całkiem zadowolona z dzisiejszego dnia, a przede mną jeszcze pyszna kolacja

Wczoraj wieczorem miałam mały kryzys. Pewnie znacie to uczucie, gdy macie ochotę zjeść praktycznie wszystko co znajduje się w zasięgu wzroku, a nawet nie jesteście głodne.
Było po 23 (więc byłaby to straszna zbrodnia), siedziałam nad książkami i już układałam w głowie co takiego mogę zjeść.
Na szczęście mój mózg dopuścił do głosu rozsądek. Pomyślałam, że nie po to staram się od ponad miesiąca, żeby jakąś zachcianką wszystko zaprzepaścić. Wypiłam kubek melisy, zjadłam dwie kromki chrupkiego, popiłam to jeszcze dużą ilością wody i razu było mi lepiej.

Myślę, że w najbliższym czasie nie będę musiała się martwić napadem. Przypomniałam sobie to uczucie zażenowania samym sobą, pogardą do siebie, gdy najesz się prawie do granic możliwości i zastanawiasz się tylko po co ci to było. Porównałam je z tym co czułam wczoraj- bo poczułam, że nad sobą panuję. A to jest na prawdę fajne, dużo fajniejsze niż ta chwila przyjemności.

Dostałam kopa motywacji

Miłego wieczoru!





  • awatar belive in yourself ♥: cudowny bilans, oby tak dalej :) uwielbiam zupy kremy ale z cukini jeszcze nie jadłam
  • awatar Shalgi: Czyżby fanka zup-kremów? :D Ja często mam takie napady, zazwyczaj radzę sobie z nimi herbatą albo waflami ryżowymi, jeśli akurat nie idę spać.
  • awatar xxstrawberrylovexx: Piękny bilans *.* no i te napady,tez je często mam ale nie potrafię radzić sobie z nimi tak pięknie jak ty,powodzenia ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
śniadanie:
- jajecznica z dwóch jajek z pomidorem i ziołami prowansalskimi
- 2 kromki chleba słonecznikowego
- czarna herbata

II śniadanie:
- kawa

obiad:
- kawałek pstrąga gotowanego na parze
- kuskus
- surówka z marchewki
- czerwona herbata

kolacja (ok. 20) :
- kubek zupy krem z cukinii
- 2 kromki chrupkiego pieczywa
- oshee vitamin
- rumianek

W sumie cały dzisiejszy dzień spędziłam na sprzątaniu, a teraz czas wziąć się za naukę. Zapowiada się dłuuugi wieczór.

Za to jutro idę ze znajomymi na ligowy mecz siatkówki Niedziela na szczęście zapowiada się lepiej niż sobota

Miłego wieczoru!




  • awatar final: @Shalgi: Chodzę spać między 1, a 2 więc kolacja o 20 jest moim zdaniem w porządku ;) Co do ryby, to nie chciało mi się czekać aż ugotują się ziemniaki, dlatego wybrałam kuskus i powiem ci, że to całkiem fajne połączenie :D
  • awatar Shalgi: Kolacje trochę późno zjadasz, ja tam się nie zbliżam do lodówki po 18 ;) W życiu bym nie wpadła na pomysł jedzenia ryby z kus-kusem, smaczne było? :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
śniadanie:
- pół jogurtu naturalnego z łyżeczką miodu, płatkami orkiszowymi i sezamem
- kawa

II śniadanie:
- kromka chleba słonecznikowego z twarożkiem ziołowym, indykiem i kiełkami
- szklanka domowego "kubusia" (marchewka, banan, pomarańcza, jabłko - bez cukru)

plan

obiad:
- 2 kromki chleba słonecznikowego z szalotką i musztardą
- wegeburger marchewka - kasza jaglana (już ostatni został )
- oschee vitamin

kolacja:
- 2/3 piwa

Udało mi się w końcu zważyć - 68.1kg.
Szczerze mówiąc liczyłam na ciut mniej, ale i tak jestem zadowolona 4kg w miesiąc - wszystko idzie zgodnie z planem. Byle udało się utrzymać takie tempo, wtedy w czerwcu będę ważyła 56kg. Będzie coraz ciężej, ale dam radę

Wiem, że alkohol często psuje mi bilansy, ale nie zrezygnuję z wyjść ze znajomymi. Odchudzam się też po to, by lepiej i pewniej czuć się wśród ludzi, a na pewno nie osiągnę tego przestając się z nimi spotykać Poza tym nie wiem jak dałabym radę żyć bez świadomości, że w piątek, czy w sobotę wyjdę do pubu i wyluzuję się po całym tygodniu

Miłego dnia!




  • awatar Minimalizacja: 4kg w miesiąc??? Super! Pomyśl, że za kolejny miesiąc to będzie juz 8kg :) Gratuluję :)
  • awatar Lovely Mess: @Pani I.M.: Zagdzam się :)
  • awatar Pani I.M.: Tak naprawde jak będziesz zdrowo jeść i ćwiczyć to jedno piwo nie pogorszy twojej sylwetki:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Trochę wcześnie jak na bilans, ale później nie będę miała czasu

rano:
- szklanka wody z cytryną

śniadanie:
- omlet owsiany z dwóch jajek z kakaem i cynamonem
- kawa z kardamonem

II śniadanie:
- czarna herbata

plan

obiad:
- 2 kromki chleba słonecznikowego z szalotką i musztardą
- wegeburger marchewka - kasza jaglana (kotlecik z wczoraj)

Kolacji raczej nie będzie, ewentualnie przed wyjściem z domu zjem kilka orzechów nerkowca

Wstawię przepis na omlet, może ktoś się skusi ja dodałam jeszcze pół łyżeczki cynamonu i łyżeczkę kakaa http://fitjestgit.blogspot.com/2015/03/owsiany-omlet-na-sodko.html

Skończyły mi się baterie w wadze, więc z moim miesięcznym podsumowaniem muszę poczekać przynajmniej do jutra.

Miłego dnia!




  • awatar XOXY: Jejku omlet kusi i to bardzo. Sama ostatnio chciałam zrobić i co sie okazało? Brak jajek i końcówka płatkow owsianych! Piękny bilansik! I czekam niecierpliwie na podsumowanie!
  • awatar Minimalizacja: Dobry bilans :) Kusi mnie ten omlet... może jutro na śniadanie zamiast owsianki zrobie.
  • awatar Pani Hidden †: Zazdroszcze bilansu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
To już miesiąc

rano:
- szklanka wody z cytryną

śniadanie:
- 2 kromki chleba słonecznikowego z awokado, chilli, kiełkami i indykiem
- czarna herbata

II śniadanie:
- kawa (z kardamonem)
- pół kubka zupy krem z selera naciowego

obiad:
- 4 pieczone ziemniaki (bez tłuszczu)
- 2 małe wegeburgery (marchewka - kasza jaglana) - same kotleciki
- buraczki
- czerwona herbata

kolacja (ok. 20) :
- serek wiejski z łyżeczką miodu
- rumianek

O wegeburgerach pisałam kilka postów niżej, ale wstawię jeszcze raz przepis, bo na prawdę jest wart wypróbowania http://www.jadlonomia.com/przepisy/najlepsze-wegeburgery-na-swiecie/

Sporo zjadłam na obiad, ale i tak jestem całkiem zadowolona z dzisiejszego dnia

Jutro rano się zważę, mam nadzieje, że udało mi się zejść poniżej 68kg. Moje ulubione spodnie zaczęły ze mnie spadać, to chyba dobry znak

Miłego dnia!




  • awatar Minimalizacja: Kurczę, zazdroszczę Ci tych 30 dni!!! Świetny bilans no i gratuluję spadających spodni :D ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
rano:
- szklanka wody z cytryną

śniadanie:
- 2 kromki chleba słonecznikowego z awokado, chilli, kiełkami i indykiem
- czarna herbata

II śniadanie:
- kawa (z kardamonem)

obiad (ok 16.30)
- kluski śląskie (ok. 5) z sosem z duszonego indyka i cebuli

Wychodzę wieczorem do pubu, więc raczej nie zjem kolacji, ewentualnie 2 kromki chrupkiego.
Obiad może nie najzdrowszy, ale mama gotowała

Odpuściłam dzisiaj angielski i wykłady i pospałam do 11 W ogóle miałam bardzo przyjemny, luźny dzień. Wieczór też zapowiada się fajnie.

W piątek ważenie. Jestem ciekawa jakie efekty udało mi się osiągnąć przez miesiąc. Na początku zakładałam, że musi być minimum -4kg. Oby się udało, bo przy ostatnim ważeniu było już -3

Miłego wieczoru!




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
śniadanie:
- czarna herbata

II śniadanie:
- 3 gryzy grahamki
- kawa

obiad:
- kasza gryczana (1/3 opakowania)
- kawałek duszonego indyka
- rumianek

kolacja (ok. 19.30)
- kawałek ciasta ze śliwką
- melisa

Rano byłam bardzo zestresowana przed ćwiczeniami i nie byłam w stanie nic zjeść, dopiero siedząc pod salą wmusiłam w siebie kawałek grahamki.

Na szczęście wszystko się udało i zaplusowałam u największej kosy na studiach na następnych ćwiczeniach przeczytałam mój referat i tak straasznie mnie to zmęczyło. Nie zdawałam sobie sprawy że przeczytanie 8 stron A4 może być takie ciężkie. Nie mogłam potem mówić przez pół godziny hahah

Wracając do bilansu, moja mama kupiła ciasto i mam zamiar kawałek zjeść. Po ciężkim weekendzie należy mi się coś słodkiego Pierwszy raz od dłuższego czasu.

Miłego wieczoru!

Powiew wakacji :




  • awatar Salute, new me is comin ♛: Właśnie się zdziwiłam czemu tak mało rano, ale w stresie to Ci się nie dziwię i cieszę się, że się udało! I śmiało zjedz kawałek :D
  • awatar Minimalizacja: Raz na jakiś czas jest to nawet wskazane, zeby zjeść coś dobrego :D Dobry bilans!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
śniadanie:
- 2 kromki chleba słonecznikowego
- jajecznica z dwóch jajek ze szczypiorkiem
- czarna herbata

II śniadanie:
- 2 czarne herbaty

obiad:
- 3 ziemniaki
- kawałek duszonego indyka
- surówka z marchewki
- rumianek

kolacja (ok. 20):
- zupa krem z selera naciowego
- 2 kromki chrupkiego pieczywa
- melisa

Nie wiem co się stało, ale po śniadaniu zrobiło mi się strasznie niedobrze i je zwymiotowałam. Przez pół dnia kiepsko się czułam i dopiero po wypiciu 3 herbat zrobiło mi się lepiej. Na szczęście teraz czuję się już zupełnie normalnie. Już się bałam, że to jakaś grypa żołądkowa, czy inne paskudztwo.

Jutro ciężki dzień, wracam do książek

Miłego wieczoru! Mam nadzieje, że macie lepsze plany niż ja




  • awatar })i({ Rozmiar Zero })i({: Bilans okay i zdrowiej tam,
  • awatar XOXY: Ojaaa, dobrze, że już wszystko wróciło do normy kochana! Piękny bilans i aktywność! Powodzenia z ksiązkami! ;/
  • awatar final: @HBaldwin: no właśnie mi ciebie tez i nie wiem jak to naprawić :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
rano:
- elektrolity

śniadanie:
- 2 kromki chleba słonecznikowego
- jajecznica z dwóch jajek ze szczypiorkiem
- czarna herbata

II śniadanie:
- kawa (z kardamonem)

obiad (ok. 17):
- bułka pełnoziarnista
- szpinak (z fetą, suszonymi pomidorami i serem pleśniowym)
- czerwona herbata

kolacja (ok. 20):
- serek wiejski z łyżeczką miodu
- melisa

Obiad będzie dzisiaj dość kaloryczny, ale mam straszną ochotę na szpinak :3 W ogóle bardzo polecam to połączenie. Szpinak i suszone pomidory = raj dla kubków smakowych, przynajmniej dla moich

Niestety większość czasu w ten weekend spędzę nad książkami, wszystkie prace i ćwiczenia skumulowały mi się w poniedziałki Za to reszta tygodnia powinna być bardziej luźna. Oby przetrwać do wtorku

Miłego dnia!




  • awatar Melancholic.Princess ♥: Szpinak i suszone pomidory? Hmmm... trzeba spróbować :D ładny bilansik :3 czekam na kolejny post! :D
  • awatar XOXY: Piękny ten dzisiejszy bilans! I szpinak to jedna z najlepszych jadalnych roślinek :D ja uwielbiam szpinak z makaronem i mozzarellą! Również raj dla kubków smakowych!
  • awatar final: @◆Fight for your dreams & never give up◆: Poza tym czytałam, że kardamon w jakimś stopniu zapobiega wypłukiwaniu magnezu przed kawę :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
rano:
- szklanka wody z cytryną

śniadanie:
- 1,5 kromki chleba słonecznikowego z indykiem i kiełkami
- jajko na miękko
- czarna herbata

II śniadanie:
- kawa (z kardamonem)

obiad (ok. 16.30):
- pół piersi kurczaka (smażona w papierze bez tłuszczu)
- kuskus
- marchewka

wieczorem:
- kilka piw

Wychodzę ze znajomymi do pubu, więc dodam sobie trochę płynnych kalorii do bilansu

Trochę za mało posiłków wyszło, ale jakoś nie mam dzisiaj apetytu, a wieczorem nie będę miała czasu już nic zjeść.

Waga pokazała dzisiaj 68.4kg - coraz bliżej do drugiego mini celu. Mega się cieszę